sobota, 11 kwietnia 2015

Black Ice


Nie daj się zwieść pozorom...Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór.Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót...

Moje pierwsze spotkanie z Beccą Fitzpatrick miało miejsce za sprawą świetnej serii "Szeptem". Jest to jedna z moich ulubionych i ukochanych serii. 

Kiedy więc przeczytałam, że pisze nową książkę i będzie to ... thriller to pomyślałam sobie: To się nie uda! Bardzo obwiałam się co z tego będzie. Uważam, że to duży skok z książek z jednego gatunku na inny. 

Jak tylko zobaczyłam ją na półce, sięgnęłam po nią i odłożyłam. Coś takiego miało miejsce kilka razy zawsze jak byłam w księgarni. Ostatecznie jakiś miesiąc po wydaniu zdecydowałam się ją kupić. Tym razem wzięłam się w garść i od razu zaczęłam czytać, a kiedy skończyłam nie mogłam uwierzyć, że to taka świetna książka. Autorka zdecydowanie dała sobie radę z tym gatunkiem. 

A o czym właściwie mowa? Historia opowiada o nastolatce, która w krótkim czasie dorasta i przekonuje się,  że potrafi być niezależna. Britt od kilku miesięcy planuje wyprawę swojego życia w góry Teton. Razem ze swą przyjaciółką po długich miesiącach planowania czują się gotowe na zdobycie Teton (a raczej to Britt czuje się gotowa). Cała ta wyprawa początkowo miała być dla niej lekarstwem na złamane serce. Szybko jednak okazuje się, że to co miało być piękne zamienia się w prawdziwy koszmar. Obie dziewczyny (czytaj: Britt) znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. A wszystko za sprawą dwóch przystojnych chłopaków spotkanych w górach. Czy uda im się wyjść cało z tej przygody? 

- Martwisz się o mnie? - Po twarzy Jude'a przemknął cierpki uśmiech.
Ponieważ nie miałam pomysłu na żadną dostatecznie złośliwą ripostę, pokazałam mu język.
Jude pokręcił głową.
- Znowu gimnastykujesz swój język? Myślałem, że masz już dość po zeszłej nocy.
- Niech cię piekło pochłonie!
- Wybacz, kochanie, ale już w nim jesteśmy.
"Black Ice" to mój pierwszy thriller. Zwykle wolę książki bardziej fantastyczne i początkowo nie zamierzałam nawet jej czytać. Zmieniłam zdanie dzięki temu co zawsze powtarza moja mama, że trzeba spróbować różnych rzeczy a dopiero potem oceniać. Więc oto kupiłam i przeczytałam. A moje wrażenia po skończeniu są takie, że zakochałam się w tej książce. Nie mniej może to z powodu autorki widziałam tu dużo podobieństw z Szeptem. Po pierwsze Korbie przypominała mi Vee Sky, Britt oczywiście Norę, a Mason/Jude ... Patcha. Również to co Britt przeżywała ze swoim samochodem przypomina mi Norę i jej autko. Tak więc czytając "Black ice'" często wracałam myślami do Patcha. 

Co jeszcze mogę napisać o książce? Jest napisana w bardzo dobrym stylu, w którym Becca Fitzpatrick jest rewelacyjna. Nie wielka dawka humoru i szczypta dreszczyku. I rzecz jasna cudowna okładka, która cieszy oko. Nic dodać nic ująć. Serdecznie zachęcam do przeczytania.

Tytuł: Black ice
Autorka: Becca Fitzptarick
Wydawca:Otwarte (Moondrive)
Data wydania: 05.11.2014
Ilość stron: 400