środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014 ....

Ostatnie trzy miesiące były spokojne. Nawet powiem, że nudne. Ogólnie jednak cały rok uważam za udany. W tym jakże książkowym roku udało mi się przeczytać około 200 książek (łącznie z tymi, które czytałam któryś już raz). Jestem naprawdę zadowolona z tego ile udało mi się przeczytać i oczywiście mam nadzieję, że następny rok będzie jeszcze lepszy pod tym względem.

Jakie książkowe perełki zdobyła/przeczytałam w roku 2014? Choć dopiero pod koniec roku zdecydowałam się przeczytać całą trylogię to uważam ją za jedną z najlepszych z jakimi udało mi się zapoznać. Mowa oczywiście o Trylogii Selekcja. Druga niesłusznie odkładana trylogia to "W otchłani", "Milion słońc" i "Cienie Ziemi", która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Tak właściwie to bardzo lubię czytać trylogie. I oprócz tych dwóch również moje serce podbiły takie trylogie jak: Trylogia Czasu czy książki autorki Eve Voller. Jednak najbardziej ucieszyłam się z zakończenia trylogii Anioł, które po kilku latach oczekiwanie wreszcie nadeszło. Jak się tak zastanowić to w tym roku udało się zakończyć kilka fajnych trylogii. Niestety dużo książek nie doczekało się zakończeń (głównie z winy wydawnictw, które przerwały dane serie).

W tym roku zaskoczyło mnie najbardziej wydawnictwo Papierowy księżyc, które wydało dwie książki mojej ulubionej autorki (Olgi Gromyko). Są to wydana w mają "Wierni wrogowie" i wydana w tym miesiącu 'Rok szczura". Bardzo, ale to bardzo się z tego cieszę i chciałabym aby więcej książek tej autorki zostało wydane w Polsce.

Jestem też zadowolona z tego, że wydawnictwo Jaguar wydało wreszcie długo wyczekiwaną drugą część Grima. Jak tylko książka się ukazała zakupiłam ją i od razu przeczytałam (w dwa dni). Teraz pozostaje mieć nadzieję, że trzecie część zostanie szybko wydana. Drugą książką tego wydawnictwa, która mnie uradowała jest "Tak krucho" czyli "Tak blisko" z punktu widzenia Lucasa/Landona. Dodam, że Jaguar jest w sumie jedynym wydawnictwem, które jak do tej pory mnie nie rozczarowało.

No a skoro przy tym jestem to wielką rozczarowaną w tym roku okazało się wydawnictwo AMBER. Jak wiadomo w tym roku za granicą została wydana ostatnia część trylogii "Córki dymu i kości". Na początku roku wydawnictwo obiecywało, że na jesień postara się wydać tę część u nas. Niestety obiecanki cacanki. Ostatecznie okazało się, że seria ta nie cieszyła się popularnością (akurat w to uwierzę) i zrezygnowali z wydania. Na szczęście kilka miesięcy temu wyszła inicjatywa z petycję w tej sprawie i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Trzymam kciuki za powodzenie akcji.

Inną rzeczą jaka mnie ucieszyła w tym roku to wiadomość, że seria "Angelfall" zbliża się powoli do końca. Ze słów autorki wynika, że zostanie zakończona na trzecim tomie, na który czekam z niecierpliwością. Jak wiem ma zostać wydana w USA w roku 2015 i mam nadzieję, że podobnie jak w przypadku drugiej części wydawnictwo się spręży i też wyda w tym samym roku.

A teraz z innej beczki. Również pod względem filmów rok 2014 okazał się całkiem dobry. W przeciwieństwie do poprzedniego zdecydowanie więcej razy byłam w kinie. Najbardziej zachwyciły mnie filmy: "Godzilla" (kocham tego potwora), "Drakula. Historia nieznana" i najbardziej wyczekiwany przeze mnie film "Jak wytresować smoka 2". Udało mi się też obejrzeć dwa nie wydane w Polsce filmy na podstawie książek: "Czerwień rubinu" i "Błękit szafiru". Naprawdę wielka szkoda, że nie ma ich w Polsce.

Podsumowując ten rok był cudowny zarówno względem książek jak i filmów. Pozostaje mi tylko wierzyć, że następny będzie jeszcze lepszy i tego życzę Wam z całego serca.

P.S Jak spędzacie Sylwestra? Ja zapewne czytając "Rok szczura" i oczywiście słuchając muzyki. Nie ma to jak zakończyć rok z książką w ręku.

czwartek, 18 grudnia 2014

Jedyna - Kiera Cass

Powoli zbliżamy się do wielkiego finału. Z 6 dziewczyn zostało tylko cztery, które ostro będą walczyć o Maxona i koronę. Choć w "Elicie" niewiele brakowało a America wróciła do domu to dzięki księciu została do samego końca. Również sytuacja z jedną z frakcji rebeliantów zaostrza się. Maxon razem z Ami zmuszeni są prosić o pomoc tych rebeliantów, którzy są im przychylni. Ami coraz częściej uświadamia sobie, że kocha Maxona, a uczucie do Aspena przeminęło. Niestety książę waha się między nią, a Kriss, która skrywa pewien sekret. Choć dziewczyna jest już pewna swoich uczuć względem Maxona to jednak sprawy się komplikują. Czy kiedy Maxon pozna prawdę o ukochanej i gwardziście wybaczy jej i pozwoli zostać do samego końca? A może w ten sposób dziewczyna straci szansę na bycie z ukochanym? 

"Jedyna" to finałowa część trylogii Selekcja, która podbiła serca dziewczyn na całym świecie. Nadszedł czas by zmusić Amerikę do ostatecznego wyboru między Maxonem a Aspenem. Choć dla niektórych jej wybór może być przewidywalny to mimo to warto dotrwać do końca. Zwłaszcza, że końcówka naprawdę trzyma w napięciu. Bo okazuje się, że samo podjęcie decyzji przez Ami może nie wystarczyć w obliczu ataku rebeliantów i śmierci. 

Po tę część mogłam sięgnąć zaraz po "Elicie" z czego jestem zadowolona. Obawiam się, ze gdybym nie miała jej na półce "Do przeczytania" to pewnie zwlekałabym z jej przeczytaniem. Muszę przyznać, że zawsze ciężko jest mi się zabrać z ostatnią część. Strasznie nie lubię się żegnać z ulubionymi bohaterami. Na szczęście książki mają tę zaletę, że w każdej chwili mogę do nich wrócić. I to jest jedna z tych serii do których wrócę jeszcze nie raz. 

Co do okładki to podobnie jak w poprzednich częściach jest cudowna. Tym razem mam na niej Americę w pięknej białej sukni (pewnie ślubnej). Całość jest utrzyma w bieli, która moim zdaniem może być podpowiedzią zakończenia. Bardzo chciałabym zobaczyć okładki w wersji Maxona. 

Jak napisałam wyżej trylogia Selekcja stała się teraz moją ulubioną serią. Mogę tylko serdecznie polecić Wam przeczytanie losów Americi, która walczy o księcia i koronę. 

Tytuł polski: Jedyna
Tytuł oryginału: The One
Cykl: Selekcja (Tom 3)
Autorka: Kiera Cass
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Data wydania: 10.09.2014
Ilość stron: 320

  



czwartek, 11 grudnia 2014

Elita - Kiera Cass

Dalsze losy Ameriki. Zostało już tylko 6 dziewczyn, które walczą o księcia Maxona i koronę. To co dzieje się między Ami a Maxonem jest zmienne jak pogoda. Głównie z jej wini, gdyż nie potrafi zapomnieć Aspena. On tymczasem z obawy, że Ami go odrzuci zwraca zainteresowanie na inne kandydatki. Nie mniej oboje wpadają na pomysł zorganizowania przyjęcia z okazji Halloween, w którym udział wezmą również rodziny dziewcząt. Tuż po imprezie dochodzi do katastrofy. Jedna z uczestniczek eliminacji zostaje przyłapana na amorach z gwardzistą. Oboje zostają ukarani, a kandydatki na żonę Maxona mają się temu przyglądać. Najbardziej przeżywa to Ami, gdyż chodzi tu o jej przyjaciółkę. Dzięki temu wydarzeniu dziewczyna inaczej zaczyna patrzeć na księcia. Nie jest pewna czy nie jest on bardziej podobny do ojca. Zaczyna się bardziej wahać względem niego. Jednak on zaskakuje ją i sprawia jej wielką niespodziankę. Czy Ami będzie w stanie mu wybaczyć, że pozwolił aby jej przyjaciółkę spotkał taki los? Czy Aspen nadal będzie miał szansę na powrót do dawnego uczucia?

Długo zwlekałam z przeczytaniem tej części (choć leżała na półce i się kurzyła). Koniec końców się zdecydowałam. Już od pierwszej strony lektura tak mnie pochłonęła, że straciłam nie tylko poczucie czasu, ale też kontakt z otaczającym nie światem. Co mogę więc napisać o drugiej części Selekcji? Jest lepsza niż pierwsza. Trzyma w napięciu i niesamowicie wzrusza. W niektórych momentach łezka się kręci w oku. Kto czytał ten wie o co mi chodzi. 

Nie umiem uwierzyć, że ci ludzie nie mieli pojęcia o halloween?! U nas to oczywiście nie jest tak modne jak w USA, ale każdy wie o co chodzi z tym świętem. Na szczęście Ami i Maxon poznali znaczenie halloween i nawet zorganizowali przyjęcie kostiumowe. Dla mnie ten pomysł autorki jest świetny. Stworzenie społeczeństwa, które od nowa tworzy swoją kulturę i poszukiwanie prawdy o dawnych czas przez Amerikę i księcia.

Również spodobało mi się to co zrobił Maxon dla "ukochanej". Pokazał, że mu na niej zależy. Szkoda, że ona nie do końca potrafiła do docenić. Od początku uważałam, że książę jest znacznie lepszy niż jego ojciec. W tej części się to potwierdziło. 

Teraz trochę "achów" i "ochów" na temat okładki, która jest niebiańska. Oczywiście jak można się domyśleć przedstawia Amerikę w pięknej sukni. Kolor okładki moim zdaniem idealnie odzwierciedla klimat książki. 

Bardzo się cieszę, że w końcu zabrał się za "Elitę" i jestem naprawdę zadowolona z wyników. Warto było zapoznać się z dalszymi losami ulubionych bohaterów (zwłaszcza Maxona). Tak więc dziewczęta zachęcam do lekturki idealnej na zimowe wieczory.

Tytuł polski: Elita
Tytuł oryginału: The Elite
Cykl: Selekcja (Tom 2)
Autorka: Kiera Cass
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Data wydania: 21.05.2014
Ilość stron: 328





niedziela, 23 listopada 2014

Tak krucho ... - Tammara Webber

Będąc dzieckiem, Lucas Maxfield wierzył, że przyszłość jest otwartą księgą pełną cudów i z ufnością czekał na kolejny dzień… Jeden z tych dni okazał się końcem jego życia. Po tragedii, która dotknęła jego rodzinę, Lucas zwątpił we wszystko, w co kiedyś wierzył. Choć ze wszystkich sił starał się zapomnieć o przeszłości, ta nie przestała go prześladować.Gdy Lucas spotkał na swej drodze Jacqueline, po raz pierwszy od dawna odważył się do kogoś zbliżyć. Ale czy ktoś, kogo dusza rozprysła się w drobny mak i kto wie, że w jednej chwili można stracić wszystko, zdoła znaleźć w sobie dość siły, by raz jeszcze… pokochać?

Kto przeczytał "Tak blisko" będzie zadowolony z "Tak krucho". Jest to ta sama historia tylko w wersji Lucasa/Landona. Możemy dokładnie poznać tego cudownego faceta z trudną przeszłością. Książka jest podzielona na przeszłość jako LANDON i teraźniejszość jako LUCAS. 

Początkowo czułam obawę przed takim podziałem. Wiedziałam, że w tej części będzie i jego przeszłości, ale myślałam iż będą to retrospekcje. A tu proszę :) Każdy rozdziała teraźniejszości poprzedza historia Lucasa. To co działo się z nim po śmierci matki, jego miłosne przygody i walka o lepszą przyszłość. 

Szczęście można zdobyć lub stworzyć. Można je odkryć. Można odzyskać.

W przeciwieństwie do "Tak blisko", która była subtelniejsza tutaj mamy więcej szczegółów (w tym dotyczących seksu). No ale czemu się dziwić.Tę historię opowiada 100% facet. Facet, który wpadł jak śliwka w kompot. Zachowanie Lucas można porównać do satalkingu. Nie mniej mi się podoba. Jestem w nim totalnie zakochana. 

Co do okładki to bardzo, bardzo mi się podoba (podobnie jak i poprzednia). Jest taka ciepła i czuła. I co najważniejsze pokazuje kolczyk na wardze Lucasa :-) 

Tak więc gorąco zachęcam Was do zapoznania się z wersją Lucas, która podobnie jak wersja Jaquline podbije Wasze serca. 

Tytuł polski: Tak krucho ...
Tytuł oryginału: Breakable
Autorka: Tammara Webber
Wydawca: Wydawnictwo JAGUAR
Data wydania: 2014






piątek, 21 listopada 2014

Grim. Dziedzictwo światła - Gesa Schawartz

Od czasu, gdy Mia i Grim pokonali potężnego Serafina minął już rok. Nieoczekiwanie świat znów staje na krawędzi zagłady. Paryżem wstrząsa seria brutalnych morderstw. Również Mia, którą dręczy wizja zmarłego brata, staje się celem ataku. Wspólnie z Grimem dziewczyna stara się odkryć, kto stoi za zabójstwami. Szybko okazuje się, że makabryczne zbrodnie są tylko preludium do czegoś o wiele bardziej przerażającego...
Właśnie zbliża się cisza przed burzą, która przerwie sielankę Grima i Mii. Po raz drugi będą musieli połączyć siły by pokonać nowe śmiertelne zagrożenia. I po raz kolejny będą musieli pokazać istotą z Innoświata, że powinni żyć w pokoju zarówno ze sobą jak i ludźmi. Czy gargulce będą potrafiły zaufać ludziom? Czy ludzie pogodzą się z istnieniem Innoświata?

W świecie ludzi dochodzi do morderstw. Sprawą zajmuje się Grim i jego Cieniskrzydli. Wkrótce okazuje się za morderstwami stoi dawny lud zwany Alfy. Idąc ich śladem Grim odkrywa przerażającą prawdę. Do świata ludzi powróciła Królowa Wróżek znana jako ... Królowa Śniegu. Czego chce w naszym świecie? W zemście za śmierć syna chce zniszczyć ludzi. Czy Gromowi i jego przyjaciołom uda się udaremnić jej plany? Czy przyszedł czas by zrzucić Czar Zapomnienie i pokazać ludziom to co kryło się przez wieki w Dolnym Świecie? 

Grim, Mia, Wojownik Wróżek i uroczy kobold Remi wyruszają w długą podróż w poszukiwaniu Rycerza Światła. Czy uda im się go odnaleźć? I jakie przeżyją zaskoczenie i szok kiedy już go odnajdą.

"Grim. Dziedzictwo światła" to bardzo długo wyczekiwana kontynuacja przygód hybryda Grima i Hartydki Mii. I wreszcie się doczekałam. Jestem świeżo po lekturze. Co prawda przeczytanie jej zajęło mi trzy dni, ale winą obarczam objętość książki a nie słabą treść. Wręcz przeciwnie treść naprawdę interesująca i już od pierwszego rozdziału wciągnie nas w Innoświat. Również okładka cieszy oko. Ci co pokochali Grima i Mię będą w 100% zadowoleni. 

Jedynie czego mi brakowało w tej części to brak postaci z pierwszej książki (głównie: Feradyna). Jednak i tu nie zabraknie nowych i ciekawych postaci. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko gorąco Wam polecić "Grim. Dziedzictwo światła" i nich pochłonie Was Innoświat.

Tytuł polski: Grim. Dziedzictwo światła
Tytuł oryginału: Grim - Das Erde des Lichts (vol.2)
Autorka: Gesa Schawartz
Wydawca: Wydawnictwo JAGUAR
Data wydania: 2014
Ilość stron: 692



czwartek, 6 listopada 2014

Mara Dyer. Tajemnica - Michelle Hodkin

Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić. Kim jest Mara Dyer?W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co się wydarzy.

Mara Dyer przeżywa tragedię. Razem z rodziną przeprowadzają się do Miami. Tu dziewczyna rozpoczyna naukę w prywatnej szkole. Już pierwszego dni poznaje Noaha Shawa. Oprócz, że jest nowa Mara ma jeszcze problem: są nim halucynacje. Widzi swoich zmarłych przyjaciół. 

Z czasem Mara i Noah zbliżają się do siebie. Noah jest przekonany, że tak powinno być. On również podobnie jak Mara ma swoją tajemnicę. Czy dwoje nastolatków, które mają przerażające moce mogą być razem? I jaka naprawdę jest moc Mary Dyer? 

Książkę kupiłam po przeczytaniu opisu z tyłu. Początkowo myślałam, że brzmi fajnie, ale z czasem robiło się źle. Ok. Książka do połowy jest niezła i wciągająca (czytałam po nocy), ale później to szło mi opornie. Moim zdaniem Mara zasługuje na miano "wariatki". A z tego wszystkiego zrobił się miszmasz. Samo zakończenie jednak intryguje i zachęca do przeczytania kontynuacji. Być może się skuszę. 

Co bohaterów to polubiłam raczej męską część (głównie Noaha, Daniela i Josepha). Natomiast o ile na początku jeszcze ją lubiłam to w trakcie czytania zaczęła mnie wkurzać. Również kiedy czytałam fragmenty z mama Mary czułam się wkurzona. Czy zawsze jest tak, że rodzicie wiedzą wszystko lepiej? I nigdy ci nie powiedzą prawdy. Chyba, że wydarzy się coś strasznego. I tak właśnie postrzegam panią Dyer. 

Nie mniej jak na swoją pierwszą książkę autorka dobrze się spisała. Rozdziały sią krótkie, nie ma długich opisów, a dialogi są zabawne (zwłaszcza związane z Noahem i Danielem). W trakcie książki pojawiają się krótkie retrospekcje, które pomagają nam zrozumieć co wydarzyło się w opuszczonym budynku. Jednak końców wszystko burzy, gdyż pojawia się ktoś kto nie powinien. 

Okładka moim zdanie oddaje treść "Mary Dyer. Tajemnica". Choć jak na mój gust jest za ciemna. 

Tytuł polski: Mara Dyer. Tajemnica
Tytuł oryginału: The Unbecoming of Mara Dyer
Autorka: Michelle Hodkin
Wydawca: Wydawnictwo YA!
Data wydania: 10.09.2014
Ilość stron: 480



poniedziałek, 3 listopada 2014

Gorąca prośba do miłośników czytania i nie tylko !!!

Witam,

w tym poście chciałabym gorąco prosić Was drodzy książkomaniacy o podpisanie petycji dotyczącej wydania ostatniej i zarazem finałowej części "Córki dymu i kości". Tak się składa, że została ona wydana ( w oryginale) w kwietniu tego roku. Na początku wydawnictwo Amber dawało nam nadzieję na wydanie tej części. Niestety według nich seria nie cieszyła się popularnością i zrezygnowali z wydania ostatniej części. Dla mnie jest to nie pojęte jak można wydać dwie części z trylogii, a trzecią już nie. TO SKANDAL !!! Jednak u nas takie rzeczy zdarzają się ostatni dość często. Wydawnictwa nie tylko przerywają wydawania ukochanych serii, ale tak naprawdę Nas olewają. Dlatego uważam, że My jako czytelnicy powinniśmy zebrać się do kupy i zrobić z tym porządek. Pokazać wydawnictwom, że czytanie jest w modzie i warto w nie inwestować.

Ok. Ktoś może powiedzieć: "Skoro chcesz przeczytać ostatnią część to kup w oryginale i przeczytaj". Mogę, ale ja jestem POLKĄ i chcę przeczytać w języku ojczystym. Po za tym nie wszyscy są orłami z angielskiego. Dodatkowo w trakcie czytanie w oryginale trzeba się skupiać, a przez to traci się całą radość z czytania. Wiem, bo kiedyś sama próbowałam i tylko nabawiłam się bólu głowy.

Bardzo proszę więc Was o podpisanie się pod petycją. Tu chodzi o wydanie ostatniej części cudownej serii jaką jest "Córka dymu i kości". Niech wydawnictwo ulituje się nad nami i wyda Dream of Gods & Monster. Zapewniam, że otrzymacie naszą dozgonną wdzięczność i kiedy Wy będziecie robić podobną petycję to też się pod nią podpiszemy. Musimy trzymać się razem. Dziękuję i mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć cel w postaci polskiego wydania: DREAM OF GODS & MONSTER.

A tutaj petycja: Ostatnia część trylogii Laini Taylor w Polsce!


niedziela, 19 października 2014

Trylogia Beth Revis ....

W OTCHŁANI:
Nieodległa przyszłość. Siedemnastoletnia Amy i jej rodzice biorą udział w misji, której celem jest zaludnienie nowej planety. Podróż ma trwać trzysta lat, dlatego pasażerowie poddani są hibernacji. Któregoś dnia Amy zostaje brutalnie zbudzona z lodowatego snu. Ktoś próbuje ją zamordować! Statek kosmiczny zmienia się w zdradliwą pułapkę. Jego mieszkańcy poddali się władzy Najstarszego, despotycznego i przerażającego przywódcy. Jest jednak jeszcze Starszy - zafascynowany Amy zbuntowany nastolatek i następca Najstarszego. Zdeterminowany, by przejąć władzę. Czy Amy może mu zaufać?




MILION SŁOŃC:
Na statku zapanowała radość z powodu obalenia dyktatury dotychczas kierujących misją. Nie trwała ona jednak długo. Zwycięzcy przekonują się, że sprawowanie władzy nad kilkoma tysiącami ludzi uwięzionych wewnątrz stalowych ścian nie jest prostym zadaniem.Po pełnych napięcia chwilach misja zdaje się zdążać ku końcowi. Jednak odnaleziony tajemniczy dziennik podróży znów postawi Amy i Starszego przed trudnym dylematem. Czy uda im się postawić stopę na upragnionym lądzie?






CIENIE ZIEMI:
Uczestnicy misji docierają do nowej Ziemi, lecz towarzyszy im poczucie przeraźliwej grozy. Są osaczeni przez krwiożercze bestie i paraliżującą roślinność, zagrażają im nieznane technologie. Pojawiają się kolejne morderstwa. Czyżby planeta próbowała zabić swoich kolonizatorów?








Początek cudownej trylogii autorki Beth Revis dzieje się w nie tak dalekiej przyszłości. Amy razem z rodzicami bierze udział w misji, która polega na tym, że wybrani ludzie polecą na inną planetę zdatną do zamieszkania. Lot ma potrwać 300 lat (wg. umowy, którą Amy podpisała). Niestety dziewczyna zostaje obudzona wcześniej (tak się przynajmniej początkowo wydaje). Tym, który ją wyburza jest Starszy. Starszy jest człowiekiem urodzonym na statku Błogosławiony i zostaje wychowany na przyszłego przywódcę. A dlaczego Starszy zdecydowała się ingerować w "sen" Amy? Otóż jego uwagę zwracają jej czerwone włosy i niezwykle jasna cera. Na Błogosławionym wszyscy są podobni i ta jej "inność" zafascynowała młodego chłopaka. Czy Amy wybaczy mu, że obudził ją przed czasem? I jak dziewczyna przetrwa na statku, gdzie jest uznawana za dziwoląga? 

Przyznaję, że za pierwszym razem kiedy przeczytałam "W otchłani" nie potrafiłam jej do końca docenić. Dopiero teraz za drugim razem zrozumiałam jaka ta książka jest wspaniała. Na szczęście seria jest zakończona i miałam na półce odłożone już: "Milion słońc" i "Cienie ziemi". Bardzo lubię czytać serie w całości. I tu miałam okazję zaraz po pierwszej części sięgnąć po kontynuację. 

Pomysł stworzenia historii, która dzieje się w kosmosie może i nie jest oryginalny, ale ten jest bardzo fajny. Chociaż nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy zamieszkać na innej planecie. Zwłaszcza kiedy naszej Ziemi nic nie zagrażało. No ale ostatecznie ludzie przepowiadają, że kiedyś tam będzie to możliwe. Czy zgłosiłabym się na ochotniczkę? Nie. No chyba, że przeżyłabym podobne przygody co Amy i znalazła miłość w kosmosie. 

Autorka spisała się na medal i nie dziwię się, że cała seria okazała się bestsellerem. Świetnie wykreowane postacie, które nie można nie polubić. Na początku Amy jest zagubiona i przerażona wizją spędzenia na Błogosławionym pięćdziesięciu lat by spotkać się z rodzicami. Podoba mi się, że z czasem nabiera hardości i już nie zachowuje się jak mała biedna zagubiona dziewczynka. Natomiast jeśli chodzi o Starszego to od samego początku mi się podobał. Nie był taki sztywny. Lubił łamać zasady ustanowione na statku i dożył do prawdy. Dzięki temu on i Amy odkryli przerażającą prawdę, którą ukrywał Najstarszy. 

Teraz pochwalę okładki (z wyjątkiem "Milion słońc". Te z pierwszej i trzeciej części są śliczne. Natomiast z drugiej niestety wydawnictwo zawaliło sprawę. Zupełnie nie pasuje do całości. No ale pocieszam się tym, że mogło być znacie gorzej. Tak czy inaczej nie ocenia się książki po okładce. A treść wynagradza ten mały mankament. Z czystym sercem polecam przeczytanie całej serii. 

Tytuł polski: W otchłani
Tytuł oryginału: Across The Universe
Autorka: Beth Revis
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 21.03.2012
Ilość stron: 392

Tytuł polski: Milion słońc
Tytuł oryginału: A Million Suns
Autorka: Beth Revis
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 28 października 2013
Ilość stron: 376

Tytuł polski: Cienie Ziemi
Tytuł oryginału: Shades of Earth
Autorka: Beth Revis
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 30.04.2014
Ilość stron: 392


wtorek, 7 października 2014

Książkowy przegląd - WRZESIEŃ

Ten miesiąc upłynął mi na czytaniu romansów historycznych. Oprócz tego nabyłam: Elitę i Jedyną i teraz mam całą serię. Ponadto do mojej kolekcji dołączyło książka, na którą miałam oko już od jakiegoś czasu. Raczej nie mogę się pochwalić nowościami, a raczej książkami wydanymi jakiś czas temu. Miałam nadzieję, że uda mi się do końca miesiąca zakupić: ONYX, Mara Dyer. Tajemnica i dłuuugo wyczekiwana druga część Grima. Niestety na te dwie pierwsze najzwyczajniej zabrakło kasy. A co do Grima to nie mam pojęcia jak to z nim jest. Miał być na początku września i nic. W EMPIKU premiera jest zapowiadana na 15.10.2014. Jak jak nie cierpię jak wydawnictwa tak przesuwają daty premier. Ale grunt, że w ogóle wydają i to jest plus. A jak to wszystko wygląda?


  1. Lord bez przeszłości - Mary Jo Putney
  2. Dżentelmen nie w każdym calu - Mary Jo Putney
  3. Dżentelmen bez zasad - Mary Jo Putney 
  4. Dżentelmen bez maski - Mary Jo Putney
  5. Obietnica łotra - Peggy Waide
  6. Mój ukochany złodziej - Karyn Monk
  7. Ślubna ucieczka - Karyn Monk
  8. Złota Orchidea - Amanda Quick
  9. Kłamstwa w blasku księżyca - Amanda Quick
  10. Angelologia - Danielle Trussoni
  11. Poza czasem - Alexandra Monir
  12. Mroczne serce. Przeznaczeni - Lee Monroe
  13. Mroczne serce. Nieśmiertelni - Lee Moroe
  14. Gwiazd Naszych Wina - John Green
  15. Nieśmiertelny - Elisa Puricelli Guerra
  16. Rywalki - Kiera Cass
  17. Elita - Kiera Cass
  18. Jedyna - Kiera Cass
Ilość stron: Nie chce mi się liczyć ;-)

Ilość książek z wymiany: 4 (poz. 10,11,12,13)

Ilość książek zakupionych: 14 (pozycje pozostałe)

Książka trudna do zdobycia: poz. 10

Najlepsza przeczytana książka: poz. 1,5,6,8

Najgorsza przeczytana książka: poz. 12 i 13



Jak widać powyżej w tym stosiku znajduje się bestsellerowa książka: Gwiazd Naszych Wina autorstwa Johna Greena. Przyznaję, że nie miałam w planach jej czytanie. Jednak po namyśle sięgnęłam po tę niezwykle poruszającą i doprowadzającą do łez książkę, To jedna z niewielu książek, która sprawiła, że płakałam jak bóbr. Byłaby idealna gdyby nie to zakończenie. Niestety nie jestem w stanie zrozumieć czemu autor takie wybrał. Jak dla mnie życie i tak jest już wystarczająco dołujące i wolę czytać raczej książki, które pomogą mi oderwać się od rzeczywistości choć na chwile i przeżyć szczęśliwe zakończenie. Ale to oczywiście moje zdanie. 

Jak pisałam wrzesień to mój miesiąc romansów historycznych. Mogę się też pochwalić całkiem sporą kolekcją takich książek. W mojej rodzinie są one bardzo lubiane i czytają je zarówno moja mama jak i siostra. Co więcej moja mama ma imponującą kolekcję starych harlequinów. Jest coś około 500 sztuk.
Nieźle ;-) Pamiętam jak chodząc do technikum mogłam dziennie przeczytać dwie - trzy książki. Ach co to były za czasy. Niestety sytuacja zmusiła mamę do przeniesienia harlequinów do piwnicy. Mam tylko nadzieję, że szczury w nich nie zasmakują i będą się trzymać od
nich z daleka. 


Co tu jeszcze mamy? Kolejna książka o podróżach w czasie. "Poza czasem" jak na mój gust bardzo się różni od moich ulubionych: serii Czerwień rubinu i Magicznej gondoli. Pewnie dlatego, że akcja dzieje się w USA, a przeszłość tego kraju nie jest tak fascynująca jak np. średniowieczna Wenecja czy dziewiętnastowieczna Anglia i Francja. Nie mniej przyjemnie się ją czytało. Natomiast książki z serii Mroczne Serce raczej nie podbiły mojego serca. Owszem czytało się je szybko, ale jestem pewne, że więcej po nie nie sięgnę. 

Jestem naprawdę zadowolona z tego stosiku. Teraz muszę uzbierać kasę na kolejne książki - nowości i zabrać się za czytanie. Nadal jednak od czasu do czasu mam zamiar sięgnąć po romans. A więc nie będę dłużej zanudzać i wracam do czytania. 





piątek, 3 października 2014

Złota orchidea - Amanda Quick

Piękna i rezolutna Emma podczas przyjęcia ucieka przed niechcianymi zalotami i chowa się w garderobie. Z zaskoczeniem odkrywa, że kryjówka jest już zajęta przez przystojnego nieznajomego. Edisona nie przywiodły tu jednak umizgi jakiejś natrętnej damy. Tropi on adepta czarnej magii, który za cel swych morderczych zakusów wybrał... Emmę.

Po raz kolejny Amanda Quick udowodniła, że jest królową romansów historycznych. "Złota orchidea" jest perełką wśród romansów. Czyta się szybko i przyjemnie. Nie raz też można się uśmiać z panny Emmy i Edisona.

Młoda dama do towarzystwa by uniknąć spotkania z dawną przyczyną zwolnienia jej z poprzedniej posady ukrywa się w pokoju gościa lorda Basila Ware. Niestety okazuje się, że Chilton Crane wraz ze swą towarzyszką kierują się w stronę komnaty, w której ukrywa się Emma. I młoda kobieta by uniknąć konfrontacji ukrywa się ... w szafie. Ku jej zdziwieniu już ktoś tam jest i tym kimś okazuje się ekscentryczny Edison Stokes. Od tej chwili Emma i Edison zaczynają owocną współpracę. Czy ta współpraca skończy się gorącym romansem? Czy panna Emma, która jest w gorącej wodzie kompana okaże się idealną współpracownicą do tej niebezpiecznej misji?

No właśnie. Panna Emma to dama do towarzystwa, z ciężkimi przeżyciami i z skandalem. Dzięki zapędom Crane'a już raz straciła pracę. Następne dwie straciła za sprawą tego iż nie była w stanie powstrzymać się od wyrażania swoich opinii. A tak się składa, że Emma jest kobietą, która jest za równouprawnieniem i przeczytała "W obronie praw kobiet" co samo wskazuje jaki charakterek przejawia.

- Przecież musiało panią kusić, żeby wyskoczyć z szafy i uderzyć Crane'a w tę tępą łepetynę.

Natomiast Edison Stokes to dżentelmen, który wychował się w biedzie, ale za sprawą swojego nieprzeciętnego umysłu i zdolnościom w kwestii ekonomi udało mu się odbudować podupadły majątek jego ojca i na dodatek go powiększyć. Niestety to nie poprawiło jego stosunków z jego baką, która wśród socjety jest nazywana Smokiem Exbridge.

Ich znajomość wychodzi im na dobre. Emma zyskuje nie tylko hojnego pracodawcę, ale też z czasem męża. Co do Edisona to dzięki ukochanej jego stosunki z babką znacznie się poprawiają. A nawet więcej zgadza się ona pomóc im w tej niebezpiecznej misji.

"Złota orchidea" to naprawdę zabawna historia. Panna Emma i jej zachowanie nie raz doprowadzają czytelnika do śmiechu. Jak wskazują na to jej rude włosy ma zwyczaj najpierw mówić a potem dopiero myśleć. Jest też impulsywna przez co już kilkukrotnie była bliska utraty posady pomocnicy Edisona. Na jej szczęście pan Stokes mimo jej potknięć nie miał ochoty jej zwalniać. Jest nawet wręcz przeciwnie byłby gotów wymyślać kolejne powody, dla których Emma powinna nadal dla niego pracować.

Również babka Edisona odgrywa ważną rolę. Mimo swej niechęci do wnuka pomaga mu i jego pracownicy (czytaj: narzeczonej) w znalezieniu zbrodniarzy. Co z czasem okazuje się śmiertelnie niebezpieczne. Na szczęście lady Exbirdge umie zachować zimną krew.

Jak dla mnie ten romans jest dziełem mistrzowskim. Co rusz śmiałam się z perypetii Emmy i Edisona. A samo przeczytanie zajęło mi kilka godzin. Niestety nie mogę pochwalić okładki. Jest okropna. Ten kolor moim zdaniem psuje cały efekt i dzięki niemu orchidea na okładce nie jest imponująca. Wręcz stapia się z tłem. Czasami marzy mi się praca grafika, który specjalizowałby się w tworzeniu okładek dla książek.

I w tym przypadku proponuję wziąć sobie do serca: Nie oceniaj książki po okładce. Zachęcam więc do przeczytania pierwszego tomu z serii Vanzy.

Tytuł oryginału: A Thee Wed
Autorka: Amanda Quick
Wydawca: AMBER
Data wydania: maj 2008



wtorek, 30 września 2014

Kłamstwa w blasku księżyca - Amanda Quick

W Londynie znikają młode dziewczęta ? osierocone bogate dziedziczki. Trop wiedzie do ponurego zamku, gdzie są więzione. Guwernantka Concordia Glade wraz z dżentelmenem-włamywaczem postanawia ocalić dziewczęta. Lecz plan ucieczki tylko z pozoru wydaje się genialny?

Ten cudowny romans historyczny jest dziełem Amandy Quick. A wszystkie romanse spod jej pióra są zabawne z niewielką dawką kryminału. Jak wiadomo pani Quick jest uznaną królową romansów historyczny i zgadzam się z tym całkowicie. 

Ta książka to historia nietypowej nauczycielki, Concordia Glade razem z swoimi czterema uczennicami ucieka ze specjalnej szkoły dla dam. Z pomocą pięciu damom przychodzi dżentelmen - włamywacz, który pracuje nad zabójstwem siostry klientki. Ambrose zaprasza uciekinierki do domu swego mistrza i przyjaciela. I wspólnie próbują rozwikłać sprawę, w którą zostały wplątane panna Glade i jej uczennice i która ma związek ze śmiercią siostry klientki Ambrose. Czy uda im się rozwikłać tę niezwykle niebezpieczną zagadkę i uratować młode panienki przed straszliwym losem? 

"Kłamstwa w blasku księżyca" są drugim tomem z cyklu Vanzy. To niezwykłe jak Amanda Quick umie wpleść w romans historyczny wątki paranormalne. Książka jest naprawdę wciągająca. Podoba mi się bardzo to, że w tej książce nie ma stereotypów, a główną bohaterka jest kobietą, która uznaje, że młode damy powinny mieć takie same prawo do nauki jak mężczyźni. Jej metody nauczania różnią się od tych sztywnych i mają zapewnić młodym damom możliwość radzenia sobie w życiu. A przy tym panna Glade jest niewinna i niedoświadczona jeśli chodzi o sprawy damsko - męskie. 

A Ambrose to dżentelmen, który pochodzi i może z rodziny szlacheckiej, ale z ciągiem do włamań i oszustw. Jednak po spotkaniu z mistrzem Vanzy, zmienia się i staje się dżentelmenem, który poszukuje odpowiedzi na dręczące pytania ludzi zwracających się do niego po pomoc. I podobnie jak panna Glade ma świeże poglądy na różne sprawy. Zwłaszcza w tym, że dama może oświadczyć się dżentelmenowi. Czy Concordia da się podpuścić i oświadczy się? To dobre pytanie, na które sami musicie poznać odpowiedź jak to robi Ambrose. Zapewniam, że warto sięgnąć po "Kłamstwa w blasku księżyca". 

Tytuł polski: Kłamstwa w blasku księżyca
Tytuł oryginału: Lie by Moonlight
Wydawca: AMBER
Data wydania: grudzień 2007
Ilość stron: 318





poniedziałek, 22 września 2014

Obietnica łotra - Peggy Waide

Przed laty ojciec Joanny Fenton znalazł w sercu chińskich gór bezcenną statuetkę. Posążek miał zapewniać szczęście, lecz lady Joannie przyniósł cierpienie i stratę.
Teraz Joanna musi odzyskać to, co utraciła. Poszukiwania wiodą ją w najbardziej mroczne zaułki Londynu, do portowych tawern i podejrzanych spelunek. Właśnie tam znajduje sojusznika, który przysięga jej pomóc, nie zważając na własne ryzyko. Czyż jednak można polegać na obietnicy łotra?
Kolejny przyjemny romans historyczny. Lady Joanna Fenton znalazła się w nie lada kłopotach. A wszystko by zadowolić debiutującą siostrę i matkę. Po śmierci ojca Joanna i jej rodzina zmaga się z kłopotami finansowymi. Dlatego też młoda kobieta postanawia wystawić na aukcji rzadki posążek z kolekcji ojca. Niestety posążek znika. Znika również jej młodszy brat. Lady Joanna za namową przyjaciółki udaje się podejrzanej knajpy Pod Ciemną Gwiazdą, gdzie ma nadzieję zastać Williama MacDonalda Archera i poprosić go o pomoc w odnalezieniu brata. Nie jest to wcale łatwe, ale w końcu mężczyzna ulega i zgadza się pomóc damie w potrzebie.  Od tego momentu zmieni się jego życie.

"Wszystkim kobietom od czasu do czasu należy się komplement."

William MacDonalds Archer alias Mac nie chciał angażować się w problemy damy. Niestety sytuacja zmusza go by udzielić jej pomocy w poszukiwaniu zaginionego posążka i brata. Na szczęście może też liczyć na swojego wieloletniego przyjaciela, Adama. Obaj panowie dzielnie przeszukują podejrzane kluby w poszukiwaniu młodzieńca. I tak trafiają do klubu Eden, którego właściciel prawdopodobnie jest tajemniczym Wężem zastraszającym lady Joannę. 
Cała ta sprawa z drogocennym posążkiem zbliża do siebie Joanne i Maca, choć uświadamiając sobie swoje prawdziwe uczucia względem siebie dopiero, gdy znajdą się w obliczu śmierci. Czy ostatnie wydarzenia sprawią, że Mac osiądzie na stałym lądzie? A może jego miłość do morza jest silniejsza niż do żony? 

"Mówi się, że miłość kobiety może zmienić mężczyznę."

Peggy Waide to amerykańska autorka romansów historycznych. Jej książki są błyskotliwe, pełne uroku i poczucia humoru, a wszystko to w otoczce z wątkiem sensacyjny. Muszę przyznać, że bardzo mnie dziwi iż amerykańska autorka tak dobrze pisze powieści o dziewiętnastowiecznej Anglii. Bądź co bądź Ameryka to nie Anglia. Jednak w dobie internetu sądzę, że zapoznanie się z tamtymi czasami nie jest trudne i można napisać romans historyczny. "Obietnica łotra" to mój pierwszy romans tej autorki i zdecydowanie nie ostatni. 
Niestety okładki nie mogę pochwalić, gdyż moim zdaniem jest okropna. Ten fioletowy kolor wręcz odpycha. Jednak jak już wiadomo książki z wyd. Amber rzadko zachwycają okładkami. Zdecydowanie powinni zostać przy oryginałach.
Jestem wdzięczna mojej siostrze za zaopatrywanie mnie w romanse historyczne. To ona kupiła pierwszy romans jaki przeczytałam. A mianowicie chodzi o "Nieuchwytny książę", który mnie oczarował. To od niego zaczęła się moja miłość do tego gatunku. 

Tytuł polski: Obietnica łotra
Tytuł oryginału: A Rogue's Promise
Autorka: Peggy Waide
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Data wydania: 2008 (Wydanie II)
Ilość stron: 239



sobota, 20 września 2014

Nowe książkowe zdobycze.

A to już ja jak wracałam do domu z księgarni z nowymi nabytkami : Elitą i Jedyną autorki Kiery Cass. Można powiedzieć, że chyba tak wygląda każdy kto czyta. Ta nieopisana radość z kupna nowej książki. Uwielbiam to uczucie gdy wychodzę z księgarni z rękami "pełnymi" nowiutkich i świeżo pachnących książek. Niestety ostatni czasy z barku pieniędzy zwykle wychodzę z niczym. Smutne to ale prawdziwe. I pewnie dlatego tak mnie rozpiera radość, gdy uda mi się coś kupić. A w tym miesiącu jak na razie ze zdobyczami idzie mi całkiem nieźle.



A więc idę czytać ... Proszę nie przeszkadzać :-)

piątek, 19 września 2014

Anioł - L.A.Weatherly

Siedemnastoletnia Willow, w szkole uważana za dziwaczkę, jest... jasnowidzem! Potrafi zajrzeć w przyszłość innych, zna ich marzenia i słabe punkty - wystarczy, że ich dotknie. Willow nie wie, że jest aniołem i że to bardzo niebezpieczne dla ludzi, bo anioły wcale nie są dobre ani łaskawe. Tymczasem rok starszy Aleks, członek elitarnej grupy Zabójców Aniołów, dostaje specjalne zadanie: ma zlikwidować Willow. Nieoczekiwanie oboje zaczynają się sobie podobać, co ściąga na nich wielkie kłopoty...

Stephenie Meyer: stworzyła na nowo wampira

Eoin Colfer: stworzył na nowo wróżkę

L.A.Weatherly: stworzyła na nowo anioła

Siedemnastoletnia Willow, w szkole uważana za dziwaczkę, jest... jasnowidzem! Potrafi zajrzeć w przyszłość innych, zna ich marzenia i słabe punkty - wystarczy, że ich dotknie. Willow nie wie, że jest aniołem i że to bardzo niebezpieczne dla ludzi, bo anioły wcale nie są dobre ani łaskawe. Tymczasem rok starszy Aleks, członek elitarnej grupy Zabójców Aniołów, dostaje specjalne zadanie: ma zlikwidować Willow. Nieoczekiwanie oboje zaczynają się sobie podobać, co ściąga na nich wielkie kłopoty...

"Gdy wreszcie przymknął powieki, oczyma duszy ujrzał twarz Willow... i wiedział, że teraz będzie już mógł spać spokojnie."

No i znowu mamy anioły. Jednak tym razem nie są to takie anioły jakie znamy, czyli miłe i łagodne. Te są POTWORAMI, które żywią się energią życiową ludzi. Są złe i pragną zawładnąć naszym światem. Ludzie, którzy zostali przez nich dotknięci zapadają na różne poważne choroby. Tylko dwie osoby starają się zapobiec zapanowaniu przez anioły. Są to: nastolatka, która jest w połowie aniołem a w połowie człowiekiem i niezwykle przystojny zabójca tych potworów. Oboje muszą stawić czoło wielkiemu niebezpieczeństwu. Anioły zrobią bowiem wszystko by wyeliminować zagrożenie, którymi są dla nich Willow i Alex. Na szczęście okazuje się, że są jeszcze "dobre" anioły. Jeden z nich pomaga Willow i Alexowi narażając swoje życie. Wśród walki o przeżycie rodzi się wielka miłość. Miłość czysta i niewinna. Czy Dziewczynie uda się udaremnić niecne plany aniołów? Nad naszym światem zawisła wizja końca ludzkości. Dwoje nastolatków próbujących uratować świat, który anioły pragną podbić dla siebie. Czy uda im się powstrzymać "potwory" przed zniszczeniem naszego świata?

"- Myślałam... myślałam, że nie ufasz nikomu.
 - Dla ciebie zrobię wyjątek. - Delikatnie dotknął mojego policzka. - Willow, to była najmilsza, najcudowniejsza, najgłupsza rzecz, jaką ktoś kiedykolwiek dla mnie zrobił."

Co do "Anioła" to spróbowałam najpierw przeczytać ją w formie e-book. I jakoś nie dotrwałam do końca. Jednak dałam jej drugą szansę i tym razem w postaci książki skończyłam ją w kilka godzin. Z początku szło mi opornie, ale z czasem ie mogłam się od niej oderwać. Przyznaję, że przez ostanie kilka rozdziałów historia robi się słodka jak czekolada. Niemniej czyta się przyjemnie.

Anioły przedstawione tutaj nie są takie jak uważamy. Owszem są piękne, ale zarazem śmiertelnie niebezpieczne. Co więcej mają zwyczaj żywić się ludzką energią. I przez to ludzkość zapada na zdrowiu, a w szpitalach zaczyna brakować miejsc.

"Owszem, wszystkie anioły są piękne, po prostu tak wyglądają. Ale twój jest tobą, jest częścią ciebie. Tak samo piękny jak ty, a to oznacza, że jest wszystkim, co kocham."

Uważam, że autorka dobrze się spisała. Historia jest ciekawa i niesamowicie wciągająca. Bardzo dobrze też zostali przedstawieni Willow i Alex, których nie da się nie lubić. Dziewczyna z jednej strony wydaje się bezbronna, a z drugiej okazuje się świetnym mechanikiem. I oczywiście nie do końca jej człowiekiem. Na szczęście "jej" anioł okazuje się pomocny. Co do Alexa to jest bystry dzięki czemu udaje mu się odkryć podstęp aniołów. Natomiast  co do Roziela to raczej go nie lubię. Jest egoistyczny, samolubny i żądny władzy.

"Anioł, który nie jest strażnikiem miłości, która jest przekleństwem."

Zakończenie trzyma w napięciu. A życie Willow znajdzie się w ogromnym niebezpieczeństwie. Czy Alex zdąży ją uratować? No właśnie końcówka jest niesamowita i pochłonęłam ją jednym tchem. Autorka świetnie sobie poradziła. Jednak nie zdradzę Wam czy kończy się happy endem. O tym jak się kończy historia dziewczyny pół-anioła i Zabójcy Aniołów musicie sami się przekonać. Gorąco więc polecam zapoznanie się z tą niesamowitą historią.

Tytuł polski: Anioł
Tytuł oryginału: Angel
Autorka: L.A.Weatherly
Wydawca: Wydawnictwo Świat Książki
Data wydania: 2011
Ilość stron: 397






wtorek, 16 września 2014

Poza czasem i maska ...

Ostatnio wraz z premierą "Ukrytej bramy" postanowiłam odświeżyć sobie dwie poprzednie części. Przyznam, że jest to jedna z moich ulubionych serii o podróżach w czasie. O "Magicznej gondoli" można przeczytać w tym poście: Magiczna gondola . Bohaterami są Anna i Sebastiano, którzy podróżują w czasie na polecenie tajemniczych Starców. Cieszę się, że seria jest zakończona i w całości wydana po polsku. Niestety ostatnimi czasy niektóre wydawnictwa mocno mnie rozczarowują (AMBER). Ale wracając do tej cudownej serii podczas buszowanie w sklepie natknęłam się na śliczną maskę w stylu weneckim. Przyznam, że bardzo bym chciała pojechać do tego pięknego miejsca i przejść się tymi samymi ulicami co Anna i Sebastiano. Oczywiście nie odmówiłabym również przejażdżki gondolą. Kto wie może i ja natrafiłabym na czerwoną gondolę :) A na koniec wzięłabym udział w karnawale. Ach pomarzyć można. A tak wygląda maska, która przypomina mi o przygodach podróżników w czasie.


piątek, 12 września 2014

It's raining ... book ?

Ostatnio mam pecha/szczęście natykać się na piosenkę "It's Raining Man"za którą nie specjalnie przepadam. Choć sam pomysł deszczu mężczyzn jest niezły. Jednak doszłam do wniosku, że dla mola książkowego lepszy byłby deszcz książek. Owszem nie obyłoby się bez urazów (w końcu oberwanie książką boli). Nie mniej wizja spadających z nieba książkę jest niezwykle kusząca. Ja osobiście bym wyszła z dużym koszem i zebrała tyle ile tylko bym dała radę. Dobry byłby też deszcz pieniędzy za które można kupić mnóstwo książek. Niestety takie rzeczy się nie dzieją i pozostają nam tylko marzenia.


środa, 10 września 2014

Lord bez przeszłości - Mary Jo Putney

Lady Maria znalazła się w trudnej sytuacji: jej ojciec zaginął bez śladu, a natrętny konkurent nie daje jej spokoju. Dziewczyna rozpaczliwie potrzebuje mężczyzny, który otoczyłby ją opieką. Gdy więc dziwnym zrządzeniem losu ratuje życie rozbitkowi i odkrywa, że przystojny nieznajomy stracił pamięć, bez wahania oświadcza mu, że jest... jego żoną. Jest przekonana, że zapewniła sobie bezpieczeństwo. Nie wie jednak, że przeszłość mężczyzny skrywa przerażający sekret...

Tym razem zaprezentuję książkę z innej beczki, a dokładnie romans historyczny. Przyznaję, że lubię czytać tego gatunku książki i nawet pamięta swój pierwszy romans historyczny: Nieuchwytny książę autorki Julie Ann Long.  A na pierwszy ogień idzie książka "Lord bez przeszłości", która od pierwszej strony podbiła moje serce.

Historia opowiada o młodej Lady Marii, która w raz z ojcem osiadła w północno-zachodzniej Anglii, a dokładniej w Cumberland. Jej papa wygrał w kartach piękną posiadłość Hartley Manor należącą do niedawna do Georga Burke. Niestety ojciec Marii musi wyjechać by uporządkować swoje sprawy i młoda kobieta zostaje sama.

Wkrótce odwiedza ją pan Burke, który by odzyskać posiadłość proponuje jej małżeństwo. Maria nie chce wychodzić za mężczyznę, który jest w stanie przegrać w karty posiadłość a także majątek. Dlatego też kłamie iż jest mężatką i jej mąż jest w chwili obecnej na półwyspie w służbie dla kraju. Niestety panna Clarke obawia się, że prawda wyjdzie na jaw i zostanie zmuszona do poślubienia Georga Burke. Jak ją kiedyś uczyła babcia Rose, w której żyłach płynęła cygańska krew Maria odprawiła niewielki rytuał, który miał jej pomoc znaleźć jakieś rozwiązanie. I już wkrótce jej problem z nachalnym adoratorem zostanie rozwiązany, a Maria znajdzie prawdziwą miłość w postaci topielca, z pomocą którego kobieta odkryje prawdę o swoi ojcu.

Równocześnie gdzieś w Anglii trzech dżentelmenów poszukuje swojego przyjaciela Adama. Czy uratowany przez Marię mężczyzna to ten sam, którego poszukują? I kim naprawdę jest nieznajomy o egzotycznej urodzie?

"Lord bez przeszłość" jest rewelacyjna książką. Historia jest dość typowa i przewidywalna, ale jakże urocza. Mamy tutaj młodą damę, która ratuje życie mężczyźnie, który okazuje się ważną postacią. Ich romans rozwija się dość szybko by kiedy prawda wyjdzie na jaw chwilę zwolnić. Niestety ani Maria ani Adam nie są w stanie trzymać rąk z dala od siebie. Mimo, że w większości książka jest przewidywalna to jednak pod koniec trzyma w napięciu (zwłaszcza gdy wreszcie pojawia się kuzynka Adama).

Moim skromnym zdaniem autorce należą się brawa. Historia jest momentami wzruszająca i pokazująca jak w dziewiętnastowiecznej Anglii traktowano osoby o mieszanej krwi. Choć w dzisiejszych czasach jest na tym punkcie większa tolerancja to jednak zdarzają się przypadki rasizmu.

Po za romansem mamy tutaj również wątek kryminalny. Jak się okazuje w trakcie czytanie wypadek Adama nie był przypadkowy. Jak można się domyślać ktoś ma wiele przeciwko Adamowi, który w żyłach mam krew zarówno angielską jak i indyjską. Jednak najbardziej Adam powinien obawiać się krewnych, którzy uważaj iż taki mieszaniec nie ma prawa do dziedziczenia. Zazdrość to potężny czynnik, który nie raz stał się przyczyny wielu konfliktów, a nawet śmierci.

Czy mimo, że Marii i Adamowi uda się poznać prawdę będą mogli być razem? Do samego końca nie jest to takie pewne. Na szczęście oboje mogą liczyć na przyjaciół.

"Lord bez przeszłość" to mój ulubiony romans historyczny do którego lubię często wracać. I bez wahania sięgnę po inne książki tej autorki o losach pozostałych bohaterów. Sympatycy tego typu książek będą zachwyceni, więc gorąco polecam do zapoznania się z piękną historią Adama i Marii.

Tytuł polski: Lord bez przeszłości
Tytuł oryginału: Loving a Lost Lord
Autorka: Mary Jo Putney
Wydawca: Wydawnictwo AMBER
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 310






środa, 3 września 2014

Poza czasem - Alexandra Monir

Kiedy rodzinę Michele Windsor dotyka tragedia, dziewczyna zmuszona jest przeprowadzić się z Los Angeles do Nowego Jorku, gdzie mieszkają jej bogaci i arystokratyczni dziadkowie, których nie poznała nigdy wcześniej. W ich starym, pełnym rodzinnych sekretów domu przy Fifth Avenue, Michele odkrywa największą tajemnicę: dziennik jednej z jej przodkiń, który ma niesamowitą moc: przenosi ją w czasie do 1910 roku, kiedy to został napisany. Tam, na wytwornym balu maskowym, Michele poznaje młodego mężczyznę o intensywnie niebieskich oczach, który przez całe życie nawiedzał ją w snach. Zakochuje się w nim i rozpoczyna romans nie z tego świata.

Michele zaczyna prowadzić podwójne życie, próbując zachować równowagę pomiędzy swoim współczesnym, szkolnym życiem a ucieczkami w przeszłość. Kiedy jednak dokonuje straszliwego odkrycia, musi udać się w podróż w czasie, by uratować chłopaka, którego pokochała i zakończyć poszukiwania, które zdecydują o jej losie.

Kiedy byłam w księgarni (a jestem tam często) moja uwagę zwróciła okładka. Jest naprawdę śliczna. Po przeczytaniu opisu postanowiłam, że muszę ją mieć. 

Jeszcze tego samego dnia zabrałam się za czytanie. I przyznaję, że od pierwszych stron "Poza czasem" mnie wciągnęło. Samo przeczytanie zajęło mi kilka godzin. 

"Nic na świecie nie jest w stanie cię zniszczyć poza tobą samą. Złe rzeczy przydarzają się wszystkim, ale kiedy trafia na ciebie, nie możesz po prostu rozpaść się na kawałeczki i umrzeć. Musisz walczyć."

A co takiego interesującego jest w tej książce, że warto ją przeczytać? No właśnie. Historia opowiada o nastolatce, której dosłownie z dnia na dzień życie się zmieniło. Śmierć ukochanej matki spowodowała, że Michele musiała przeprowadzić się do Nowego Jorku do okazałej rezydencji swoich dziadków. Dziadków, z którymi nie miała żadnego kontaktu. 

Początki zawsze są trudne. I w tym przypadku też tak było. Michele po przyjeździe do posiadłości czuła się zagubiona i samotna. Czuła, że jej dziadkowie tak naprawdę jej tam nie chcieli. 

Jej pierwszy dzień w nowej szkole też nie należał do idealnych. Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy dziewczyna znalazła tajemniczy klucz, który należał do jej ojca. Wkrótce Michele odkrywa, że za jego pomocą może podróżować w czasie. I tak nastolatka spotyka wszystkie krewne, którym przychodzi z pomocą. 

A oprócz tego poznaje niezwykle przystojnego Phillipa. Dla niego dziewczyna wraca do przeszłości i próbuje stworzyć im wspólną przyszłość. Niestety okazuje się to znacznie trudniejsze niż dziewczyna myślała. Z ciężkim sercem Michele postanawia rozstać się z chłopakiem. 

"Jaki jest sens miłości, jeśli ludzie, których kochasz, zostają ci odebrani? Skoro Śmierć i Czas wciąż czają się, gotowi do ataku, po co miłość w ogóle istnieje?"

Nieszczęśliwa dziewczyna by uratować życie ukochanego udaje się do przeszłości, gdzie spotyka jedną ze swoich przodkiń, z którą razem nie tylko pomagają rodzinie, ale także Philipowi. Dzięki poznaniu swojej praprabaci Michele zdaje sobie sprawę jak jej działania miały wpływ na jej karierę. 

Nastolatka pogodziła się wreszcie z utratą ukochanego. Niestety jej pozorny spokój zakłóci pojawienie się nowego ucznia, który sprawi, że jej serce znów zacznie bić szybciej.

"Poza czasem" to kolejna książka o podróżach w czasie. I o ile książki takie jak Trylogia czasu czy z serii Magiczna Gondola są w miarę do siebie podobne to ta zdecydowanie się od nich różni. Tutaj Michele podróżować w czasie pomaga klucz, który należał do jej ojca. I akcja dzieję się w Ameryce, co moim zdaniem nie jest aż tak ciekawe jak np. Wenecja, Paryż czy dziewiętnastowieczna Anglia. Przyznaję, że Ameryka z przeszłości też ma swoje uroki. Nie mniej muzyka taka ja jazz czy blus nie przypadają mi do gustu. 

Po stylu pisania odnoszę jednak wrażenie, że pisała to nastolatka. Choć w rzeczywistości autorka jest starsza. Dialogi są proste i nieskomplikowane. Dla mnie ta książka to idealne odpoczynek po wampirach, aniołach i innych istotach paranormalnych. Czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Ci co kochają czytać o podróżach w czasie będą zadowoleni. Polecam.

Tytuł polski: Poza czasem
Tytuł oryginału: Timeless
Autorka: Alexandra Monir
Wydawca: Wydawnictwo JAGUAR
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 320