Marzec szybko minął. Za szybko. Przyznaję z bólem serca, że w tym miesiącu mało czasu poświęciłam na czytanie. No ale teraz skoro taka ładna pogoda będzie trzeba to nadrobić i na spacery zabierać ze sobą książkę. Miejsce na czytanie zawsze się znajdzie. W marcu raczej skupiłam się na książkach, które zostały wydane już jakiś czas temu. Tylko jedna nowość mnie skusiła, a jest to "Czarne serce". Lubię czasami wracać do książek, które zapadły mi w pamięć po pierwszym przeczytaniu.
Najgorsza przeczytana książka: Za sceną (zdecydowanie za ostra) - Olivia Cunnigan
Książka trudna do zdobycia: Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk
Jak teraz patrzę na tę listę to widzę trzy pocałunki: demona, kier i archanioła. Który lepszy? Hmmm .... chyba wszyscy. Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad książkami Katarzyny Bereniki Miszczuk i w końcu zdecydowałam, że czas je przeczytać. Z twórczością tej pani spotkałam się w "Wilku" i "Wilczycy" i to spotkanie nawet mi się podobało. Co do książki "Za sceną" jest to prezent od siostry, której gust książkowy jest bardzo podobny do mojego. Zwykle nie czytam tego typu książek jednak ta przypadła mi do gustu. Teraz będę musiała się jej zrewanżować i też podarować jej jakąś książkę. Wiem nawet jaką: "Angelfall. Penryn i świat Po".
Lane i Vivi
chcą, żeby ich przyjaciółka Isabelle zerwała z chłopakiem, który
wiecznie ją zawodzi. Wymyślają więc chłopaka idealnego. Tworzą jego
stronę na MySpace i namawiają młodszego brata Vivi, by odgrywał jego
rolę w Internecie. Jednak Isabelle nadal nie ma partnera na bal
maturalny – wirtualny ideał musi zaistnieć naprawdę. Na prośbę dziewczyn
wciela się w niego przystojny Jonathan. Lecz nie wszystko układa się
zgodnie z planem...
Isabelle od jakiegoś czasu tkwi w toksycznym związku z Shawnem. Martwi to bardzo jej najlepsze przyjaciółki Lane i Vivi, które obmyślają plan jak ją uratować. W tym celu stwarzają stronę na MySpace, Brandona chłopaka idealnego, który ma pomóc jej się podnieść po rozstaniu z chłopakiem. Niestety żadna z nich nie potrafi myśleć i mówić jak facet i dlatego namawiają młodszego brata Vivi, Marshalla. Z początku wydaje się, że to działa. Isabelle znów zaczęła się uśmiechać. Niestety nie wszystko idzie tak gładko jak to sobie wymarzyły. Sprawy się komplikują, gdy Isabell coraz bardziej traci pewność siebie. Vivi namawia brata by ten umów w imieniu Bradnona umówił się z Izzy. I tu pojawia się kolejny problem. Muszą teraz znaleźć chłopak, który odegra rolę Brandona. Wybór pada na Jonathana. Mimo, że Vivi i Lane udało się go namówić na tę maskaradę to jeszcze nie koniec problemów. Obie dziewczyny również przeżywają swoje problemy z chłopakami. A bal maturalny coraz bliżej ... "(...) Niech to cholerna cholera w cholerę weźmie." "Idealny chłopak" to idealna książka na wieczór. Nie jest zbyt gruba, a czyta się ją szybko i przyjemnie. Jest to taka komedia pomyłek, która ma zaskakujący finał. Książka pokazuje ile w stanie są zrobić przyjaciółki dla siebie na wzajem. Nawet jeśli nie do końca jest to w porządku. Tytuł polski: Idealny chłopak Tytuł oryginału: Fake Boyfriend Autorka: Kate Brian Wydawca: Wydawnictwo AMBER Rok wydania: 2007 Ilość stron: 206 Cena: 19,80zł
Jak każdy czytelnik ja również mam książki, na które wydanie czekam w bieżącym roku. Niestety sytuacja oczywiście jest niepewna i pozostaje trzymać kciuki, że wydawnictwa się wyrobią. Ok. A to lista:
Angelfall. Penryn i Świat Po - Susan Ee
Wierni wrogowie - Olga Gromyko
Trzecia część Córki Dymu i Kości - Taylor Lainii (podobno Amber planuje wydać na jesień 2014)
Nieśmiertelny - Elisa Puricelli Guerra
Trzeci tom Kim jesteś, Sky? - Joss Stirling
Czwarty tom Kronik krwi - Richelle Mead
Drugi tom Rywalek - Elita - Kiera Cass (zapowiedź na lato)
Trzecia część Przez burze ognia: "Into the Still Blue"- Veronica Rossi (wyd. planuje na lipiec)
Drugi tom Wszechświaty - Leonardo Patrignani
A to książki, na które czekam ale nie wiem czy w ogóle zostaną wydane. A jak zostaną to nie znam jeszcze daty:
Drugi i trzeci tom Idealnej chemii (Rules of Attraction i Chain Reaction) - Simone Elekles
Drugi tom Czas żniw - Samantha Shannon
Trzecia część Nevermore - Kelly Creagh
Kolejny tom Piątej Fali - Rick Yancey
Ostatni tom Ostatniej spowiedzi - Nina Reichter
I to chyba tyle :) Szkoda, że w Polsce z czytelnictwem jest tak słabo. Niestety statystyki są jakie są i nice wiele możemy z tym zrobić. Wiem też, że ci co czytają starają się nadrobić te braki (ja sama czytam książki za dwie-trzy osoby), ale to wciąż jak widać za mało. Miejmy nadzieję, że kiedyś się to zmieni.
Dla trzydziestu
pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają
szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują
kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich
życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do
krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla
czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z
Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po
to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie
pragnie.Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki,
America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę
opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż
to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…
Amierica została wybrana do udziału w eliminacjach na narzeczoną księcia Maxona. Dziewczyn początkowo nie ma zamiaru w tym uczestniczyć ze względu na ukochanego. Jednak on, który dręczy się tym, że nie może zapewnić jest dostatniego życia namawia ją by zgłosiła się. Ami z wahaniem zgadza się. W głębi duszy ma nadzieję, że nie zostanie wybrana. Ku jej zaskoczeniu Ami zostaje wybrana. Po pierwszym szoku nadchodzi drugi. Otóż Aspen zrywa z nią. Zrozpaczona dziewczyna z niecierpliwością czeka aż opuści rodzinny dom i uda się do pałacu. Ami chce zapomnieć o ukochanym, który jak jest przekonana ma już inną. Eliminacje to dla niej szansa by zapomnieć. Czy kiedy Ami pozna księcia pomoże on jej zapomnieć o Aspenie? Ami również musi uważać na rywalki, które nie cofną się przed niczym by wyeliminować konkurencję. Na szczęście Ami znajduje kilka przyjaznych dziewczyn, z którymi wspólnie się trzymają. Mimo odległości dziewczyna nie może przestać myśleć o Aspenie. Z pomocą przychodzi jej Maxon, który domyśla się, że Ami cierpi i oferuje jej swoją pomoc. Zapewnia ją, że zatrzyma ją jak najdłużej. Dzięki temu młody następna tronu ma cichą nadzieję, że dziewczyna zapomni o ukochanym i z czasem może odwzajemni jego uczucia. Kiedy już wszystko zmierza w dobrym kierunku Ami przeżywa szok. Okazuje się, że jednym z gwardzistów królewskich jest ... Aspen. Zdezorientowana dziewczyna nie wie co o tym myśleć. Co więcej chłopak oznajmia jej, że chcę ją odzyskać i będzie walczyć o jej miłość. I tam Ami ma ciężki orzech do zgryzienia. Znalazła się miedzy młotem a kowadłem, a właściwie między przystojnym i uroczym księciu Maxonem a chłopakiem, którego zna od dawna i do którego wciąż coś czuje Aspenie. Jaki będzie jej wybór? Czy Ami da jeszcze jedną szansę ukochanemu, który złamał jej serce na tysiące kawałków?
„Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia.”
"Rywalki" to typowa książka dla nastolatek. Jest pisana prostym i zrozumiałym językiem. Jednak czytając książkę przypominała mi inną "Akademia księżniczek" autorstwa Shannon Hale, w której również książe szuka żony wśród zwykłych dziewczyn. Czy książka zapada w pamięć? Tak! Ja co prawdą już nie jestem nastolatką jednak lubię czytać takie lekkie i przyjemne książki. A "Rywalki" są właśnie taką pozycją, która pozwala zapomnieć o otaczającej rzeczywistości i przenieść się do świata rywalizacji o uwagę przystojnego księcia. Również okładka zwraca uwagę i przyznaję, że to właśnie z jej powodu zakupiłam książkę. I choć mówi się, że nie należy oceniać książki po okładce to w tym wypadku ta zasad jest nieważna. Okładka w 100% dorównuje treści. Gorąco polecam "Rywalki".
Tytuł polski: Rywalki Tytuł oryginału: Selrction Autorka: Kiera Cass Wydawca: Wydawnictwo Jaguar Rok wydania: 2013 Ilość stron: 333 Cena: 37,90
Przy pomocy
podstępu, Mordan, pierwszy dowódca armii wojowniczych Kierów, dostaje w
swe ręce młodą Lijanas z ludu Nivadów. Na polecenie swojego władcy
Haffrena ma dostarczyć uzdrowicielkę na dwór królewski.
Lijanas myśli jednak tylko o jednym – o ucieczce. Lecz gdy poznaje
bliżej Mordana – słynnego „Krwawego Wilka” – ten zaczyna ją coraz
bardziej pociągać. A on odczuwa to samo w stosunku do niej. Obydwoje
czeka jednak śmiertelna niespodzianka…
Na rozkaz króla Haffrena, pierwszy dowódca armii, Mordan ma schwytać i sprowadzić do Turasu uzdrowicielkę, Lijanas. W tym celu udaje się do Anschary, stolicy kraju Astracharu, w której władzę ma książe Rusan. Podstępem sprowadza niczego nieświadomą dziewczynę do gospody "Czarne Jagnięcie", gdzie podobno czeka na nią chory. Kiedy już tam jest odkrywa szokującą prawdę. Od tej chwili jest jeńcem Kierów, którym dowodzi okrutny Mordan. Mordan razem ze swoim małym oddziałem szybko ruszają w drogę, gdyż wedle rozkazu dziewczyna ma trafić do Turasu najpóźniej trzy dni po Święcie Kłosów. Lijanas jak przystało na rudowłosą nie ułatwia im zadania i stale się wykłóca, a nawet udaje jej cię uciec. Niestety szybko zostaje schwytana z powrotem i tym razem wściekły Mordan zaczyna ją traktować jak przystało na więźnia.
„Psiakrew! Czy każda kobieta to potrafi - spowodować jedynie swym milczeniem, że mężczyzna czuje się jak odrażający łajdak?” Ich podróż jest pełna niebezpieczeństw. A między Lijans i Mordanem powolutku rodzi się uczucie, które zmieni ich spojrzenie na drugą osobę. Czy dane im będzie cieszyć się szczęściem? Czy dostarczenie Uzdrowicielki do Turasu będzie oznaczać dla nich koniec wszystkiego? "Pocałunek demona" to książka, która zapada na długo w pamięci. Kiedy tylko zobaczyłam ją na półce w księgarni wiedziałam, że muszę ją mieć. I jeszcze tego samego dnia stałam się jej posiadaczką. Niestety ze wstydem przyznaję, że zaczęłam ją czytać dopiero po miesiącu od kupienia. Teraz z perspektywy czasu wiem, że to był błąd, bo jak tylko zaczęłam czytać to nie mogłam się od niej oderwać.
„-Mężczyzna, który ocenia ostrze tylko ze względu na jego zewnętrzne
piękno, jest głupcem. Jedynie stal, z której jest zrobione, decyduje o
jego jakości.” Przyznaję, że "Pocałunek demona" jest trudną książką, pełną krwi i cierpienia, ale także są tu momenty zabawne jak i wzruszające. Jedyne co mnie razi w książce to mała czcionka i to, że retrospekcje są pisane kursywą. Akcja natomiast jest wartka i bez wątpienia wciągająca. Głównymi bohaterami są oczywiście Lijans i Mordan, ale w krótkich fragmentach możemy nieco lepiej poznać postacie drugoplanowe. Cieszę się bardzo, że miałam okazję zapoznać się z "Pocałunek demona" bowiem książka mnie wręcz oczarowała i zakochałam się w Mordanie. Nie pozostaje mi nic innego ja serdecznie polecić książkę tym, którzy jeszcze jej nie przeczytali.
„(...) podajcie mi mydło!
-Czy nie zapomnieliście o czymś? (...)
-Co?
-Jest takie proste słówko...!
-Och, naturalnie. Jaki ze mnie głupiec! - Natychmiast!” Tytuł polski: Pocałunek kier Tytuł oryginału: Der Kuss des Kjer Autorka: Lynn Raven Wydawca: Oficyna wydawnicza Foka Rok wydania: 2012 Ilość stron: 504