środa, 3 września 2014

Poza czasem - Alexandra Monir

Kiedy rodzinę Michele Windsor dotyka tragedia, dziewczyna zmuszona jest przeprowadzić się z Los Angeles do Nowego Jorku, gdzie mieszkają jej bogaci i arystokratyczni dziadkowie, których nie poznała nigdy wcześniej. W ich starym, pełnym rodzinnych sekretów domu przy Fifth Avenue, Michele odkrywa największą tajemnicę: dziennik jednej z jej przodkiń, który ma niesamowitą moc: przenosi ją w czasie do 1910 roku, kiedy to został napisany. Tam, na wytwornym balu maskowym, Michele poznaje młodego mężczyznę o intensywnie niebieskich oczach, który przez całe życie nawiedzał ją w snach. Zakochuje się w nim i rozpoczyna romans nie z tego świata.

Michele zaczyna prowadzić podwójne życie, próbując zachować równowagę pomiędzy swoim współczesnym, szkolnym życiem a ucieczkami w przeszłość. Kiedy jednak dokonuje straszliwego odkrycia, musi udać się w podróż w czasie, by uratować chłopaka, którego pokochała i zakończyć poszukiwania, które zdecydują o jej losie.

Kiedy byłam w księgarni (a jestem tam często) moja uwagę zwróciła okładka. Jest naprawdę śliczna. Po przeczytaniu opisu postanowiłam, że muszę ją mieć. 

Jeszcze tego samego dnia zabrałam się za czytanie. I przyznaję, że od pierwszych stron "Poza czasem" mnie wciągnęło. Samo przeczytanie zajęło mi kilka godzin. 

"Nic na świecie nie jest w stanie cię zniszczyć poza tobą samą. Złe rzeczy przydarzają się wszystkim, ale kiedy trafia na ciebie, nie możesz po prostu rozpaść się na kawałeczki i umrzeć. Musisz walczyć."

A co takiego interesującego jest w tej książce, że warto ją przeczytać? No właśnie. Historia opowiada o nastolatce, której dosłownie z dnia na dzień życie się zmieniło. Śmierć ukochanej matki spowodowała, że Michele musiała przeprowadzić się do Nowego Jorku do okazałej rezydencji swoich dziadków. Dziadków, z którymi nie miała żadnego kontaktu. 

Początki zawsze są trudne. I w tym przypadku też tak było. Michele po przyjeździe do posiadłości czuła się zagubiona i samotna. Czuła, że jej dziadkowie tak naprawdę jej tam nie chcieli. 

Jej pierwszy dzień w nowej szkole też nie należał do idealnych. Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy dziewczyna znalazła tajemniczy klucz, który należał do jej ojca. Wkrótce Michele odkrywa, że za jego pomocą może podróżować w czasie. I tak nastolatka spotyka wszystkie krewne, którym przychodzi z pomocą. 

A oprócz tego poznaje niezwykle przystojnego Phillipa. Dla niego dziewczyna wraca do przeszłości i próbuje stworzyć im wspólną przyszłość. Niestety okazuje się to znacznie trudniejsze niż dziewczyna myślała. Z ciężkim sercem Michele postanawia rozstać się z chłopakiem. 

"Jaki jest sens miłości, jeśli ludzie, których kochasz, zostają ci odebrani? Skoro Śmierć i Czas wciąż czają się, gotowi do ataku, po co miłość w ogóle istnieje?"

Nieszczęśliwa dziewczyna by uratować życie ukochanego udaje się do przeszłości, gdzie spotyka jedną ze swoich przodkiń, z którą razem nie tylko pomagają rodzinie, ale także Philipowi. Dzięki poznaniu swojej praprabaci Michele zdaje sobie sprawę jak jej działania miały wpływ na jej karierę. 

Nastolatka pogodziła się wreszcie z utratą ukochanego. Niestety jej pozorny spokój zakłóci pojawienie się nowego ucznia, który sprawi, że jej serce znów zacznie bić szybciej.

"Poza czasem" to kolejna książka o podróżach w czasie. I o ile książki takie jak Trylogia czasu czy z serii Magiczna Gondola są w miarę do siebie podobne to ta zdecydowanie się od nich różni. Tutaj Michele podróżować w czasie pomaga klucz, który należał do jej ojca. I akcja dzieję się w Ameryce, co moim zdaniem nie jest aż tak ciekawe jak np. Wenecja, Paryż czy dziewiętnastowieczna Anglia. Przyznaję, że Ameryka z przeszłości też ma swoje uroki. Nie mniej muzyka taka ja jazz czy blus nie przypadają mi do gustu. 

Po stylu pisania odnoszę jednak wrażenie, że pisała to nastolatka. Choć w rzeczywistości autorka jest starsza. Dialogi są proste i nieskomplikowane. Dla mnie ta książka to idealne odpoczynek po wampirach, aniołach i innych istotach paranormalnych. Czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Ci co kochają czytać o podróżach w czasie będą zadowoleni. Polecam.

Tytuł polski: Poza czasem
Tytuł oryginału: Timeless
Autorka: Alexandra Monir
Wydawca: Wydawnictwo JAGUAR
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 320





wtorek, 2 września 2014

Powrót do szkoły ...

Wszystko co dobre szybko się kończy. Tak właśnie jest z wakacjami. Są zbyt krótkie i zbyt szybko się kończą. Pogoda w tym roku była bardzo zmienna. Raz ciepło i słonecznie a raz ponuro i deszczowo. Dla moli książkowych pogoda to mały pikuś. Niestety nadszedł czas szkoły. I jak zwykle już od pierwszego dnia zaczynamy odliczanie do następnych wakacji. Ja zwykle pocieszałam się tym, że większość moich ulubionych książek dzieje się w szkole. I dzięki temu udawało mi się jakość przetrwać. A oto książki, ze szkołą w tle:


  1. Seria Wybrani - C.J.Dougherty
  2. Idealna chemia - Simone Elkeles
  3. Morze spokoju - Katja Millay
  4. Obsydian - Jennifer L. Armentrout
  5. Saga Zmierzch - Stephanie Meyer
  6. Seria Szeptem - Becca Fitzpatrick
  7. Seria Trylogia Czasu - Kerstin Gier
  8. Anioł - Dorotea De Spirito
  9. Anna i pocałunek w Paryżu -  Stephanie Perkins
  10. Pocałunek demona - Lynn Raven
Oczywiście to nie wszystkie książki ze szkołą w tle. Właściwie to mogłabym wymieniać i wymieniać. Większość z tej listy mam przeczytane. Jedynie seria "Wybrani" nie przypadła mi do gustu. A Wy macie jakieś swoje "szkolne" książki na przetrwanie?


poniedziałek, 1 września 2014

Po wakacyjny przegląd książkowy :)

No i po wakacjach. Lato w tym roku nawet dopisało (choć nie zawsze). Dla nas moli książkowych pogoda nie ma znaczenia. Czy pada deszcz czy świeci słońce my zawsze znajdziemy czas na czytanie. Jednak chyba lepiej jest gdy na dworze leje bo wtedy z czystym sumieniem możemy usiąść wygodnie w fotelu z książką w ręce. Mogę się pochwalić, że te wakacje były owocne. W wakacyjnym stosiku znajdą się świeżutkie nowości, klasyka czy książki, do których lubię wracać.


  1. Miasteczko Salem - Stephen King
  2. Magiczna gondola, Złoty most, Ukryta brama - Eve Völler
  3. Czerwień rubinu, błękit szafiru, Zieleń szmaragdu - Kerstin Gier
  4. Trylogia władzy. Fałszywy książę - Jennifer A. Nielsen
  5. Gwiezdny Wojownik. Działko, szlafrok i księżniczka - Katarzyna Berenika Miszczuk
  6. Przez burze ognia, Przez bezmiar nocy, Wielki błękit - Veronica Rossi
  7. Magia krwi - Anthony Huso
  8. Intruz - Stephenie Meyer
  9. W otchłani, Milion słońc, Cienie Ziemi - Beth Revis 
  10. BETA - Rachel Cohn
  11. Idealna chemia - Simone Elkeles
  12. Uratuj mnie - Jennifer Echols
  13. Retrum. Kiedy byliśmy martwi - Francesc Miralles
  14. Larista - Melissa Darwood 
  15. Nieuchwytny książę - Julie Anne Long
  16. Piąta fala - Rick Yancey
  17. Czas żniw - Samantha Shannon
  18. Opowieści z Blarnii - Michael Gerber
  19. Artemis Fowl - Eoin Colfer

Ilość stron: Nieskończenie dużo !!!!

Ilość książek pożyczonych lub wymienionych: 9

Najlepsza przeczytana książka: 15 (poz. 2,3,5,6,11,14,15,16,17)

Najgorsza przeczytana książka: 3 (poz.1,12,13)

Książka trudna do zdobycia: poz. 4, 2 (Ukryta brama)

Książki do wymiany: 2 (poz. 12, 13)

Książki mojej siostry: 2 (poz. 18 i 19)

Nieźle :) Nadmiar wolnego czasu został pozytywnie spożytkowany. Jak pisałam wyżej mamy

 tutaj świeżuteńkie nowości (w tym ostatnie części trylogii): Ukryta brama (idealne zakończenie trylogii o podróżnikach w czasie, Anny i Sebastiana), Gwiezdny Wojownik (Pani Katarzyna stworzyła kolejną zabawną książkę) i oczywiście długo wyczekiwana Wielki Błękit. Na pozycji pierwszej mamy klasyka: Miasteczko Salem, na którego już od dłuższego czasu polowałam. Pozostałe książki to te, które kocham i często do nich wracam (przeważnie między kupnem nowej książki).


Co do gatunków to są przeróżne: sci-fi (trylogia autorki Beth Revis, Gwiezdny Wojownik), podróże w czasie (trylogia Poza Czasem - Eve Völler i trylogia Czasu - Kierstin Gier) paranormal romace czy książki z ostatnio modnego gatunku New Adult i Young Adult.

Na liście znalazły się również dwie książki sprezentowane mojej siostrze (poz. 18 i 19). I jedna książka mojej mamy: Nieuchwytny książę (ona bardzo lubi romanse historyczne).

Na szczęście w mojej rodzinie książkowymi molami są zarówno mama jak i siostra (to od niej zaraziłam się czytaniem). Niestety moja babcia nie rozumie naszego zamiłowania do książek i cóż często powtarza: "Po co Wam te wszystkie książki. To tylko marnowanie pieniędzy na bzdury." Nauczyłam się ją ignorować (dowiedziałam się, że babcia słabo czyta) i po prostu udaję, że ją słucham. W końcu szlachta czyta, a plebs ogląda telewizję (np. TRWAM).





I taka jest historia moich wakacji, Teraz tylko trzeba wytrzymać do następnych. Oby tak samo (a nawet bardziej) owocnych niż w tym roku. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się pobić rekord obecnych wakacji i przeczytam jeszcze więcej książek. Podobno jeszcze w tym roku mają zostać wydane: "Znajdę Cię, Crystal", "Tak krucho" - Tammary Webber (zapowiadana na październik), "Rywalki: Książę & Gwardzista", druga część "Piątej fali", "Onyx". Trzymam więc kciuki żeby wszystkie te książki zostały wydane w terminie. A Wy na jakie książki czekacie? 



środa, 27 sierpnia 2014

Idealna pogoda dla moli książkowych ...

Niby mamy lato, ale jakieś słabe. Za oknem deszcz. Jak to mówi moja mama: Pogoda pod psem. Na szczęście dla nas moli to żaden problem. Dzięki temu z czystym sumieniem możemy wygodnie ulokować się w swoim ulubionym fotel z książką w jednej ręce a w drugiej z kubkiem kawy/gorącej czekolady/herbaty. Jest to idealny czas na nadrobienie strat w czytani. Ja sama mam niezły stosik do przeczytania i teraz siedzę wygodnie i zagłębiam się w lekturze. A jak jest z Wami? Czy i u Was pogoda jest w sam raz do czytania?




poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Retrum. Kiedy byliśmy martwi - Francesc Miralles

Czy spałeś kiedyś na cmentarzu?

Christian jest w żałobie po śmierci brata bliźniaka. Pewnego dnia spotyka pod cmentarnym murem troje nieznajomych o bladych twarzach i fioletowych ustach. Szybko traci głowę dla podobnej do wampirzycy Alexii. Kim jednak są członkowie dziwnego stowarzyszenia odwiedzającego po zmierzchu umarłych? I czy spanie na grobach oraz ekscentryczny makijaż to jedynie niewinna zabawa?


Życie Christiana zmieniło się po śmierci brata bliźniaka. Można powiedzieć, że chłopak utknął między życiem a śmiercią. Pewnego wieczoru na cmentarzu spotyka trójkę dziwnych osób: Robert, Lorena i Alexia. Od tej chwili Chris dziwaczej jeszcze bardziej. Przystępuje do grupy zwanej Retrum. Osoby należące do tego makabrycznego klubu ubierają się na czarno i robią makijaż w stylu gotyckim, a także odwiedzają cmentarze w celu nawiązania kontaktu ze zmarłymi. Zauroczony piękną Alexią chłopak staje się jednym z "bladych". Razem z nowymi znajomymi włóczą się nocami po cmentarzach i odwiedzają klub ... . Jednak mimo, że chłopak coraz bardziej oddala się od życia to jest jednak dziewczyna, która kocha go bezwarunkowo. Co wybierze chłopak? Mroczną i tajemniczą dziewczynę włóczącą się po cmentarzach czy może słodką i przemiłą koleżanką, która nie widzi świata po za chłopakiem. Niestety być może to los za niego wybierze, gdyż jedna z dziewczyn zostanie zamordowana.

"Czy można kochać zmarłą i być przez nią kochanym?"

"Retrum. Kiedy byliśmy martwi" to ponura książka. Dużo jest tu o śmierci i cmentarzach. Główny bohater przeżył tragedię i próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie. Po przeczytaniu inaczej zaczęłam patrzeć na śmierć i życie. Ciężki mi było się przyzwyczaić do narracji z punktu chłopaka. Chłopaka zagubionego wśród życia i śmierci. To trochę przerażające jak on i jego znajomi swobodnie chodzą po cmentarzach. Choć przyznaję, że czasami i mnie nachodzi by wybrać się w nocy na cmentarz. 

Książkę mimo wszystko szybko się czyta, choć czytanie o śmierci może być niezwykle przygnębiające. Książka jest podzielona na trzy części, które z kolei dzielą się na króciutkie rozdziały. A przed każdym rozdziałem jest myśl lub jakieś zdanie wypowiedziane lub napisane przez znane osoby: piosenkarzy, pisarzy, malarzy i innych. Jest tutaj również dużo o muzyce i muzykach.

"Kiedy przytuleni do siebie potoczyliśmy się po śniegu, szepnęła mi na ucho:
- Ale tymczasem niech umrze jutro."


Niestety okładka nie zachęca do kupna. Jest w kolorach czarnym i fioletowym. Po prostu ponura i przygnębiająca. Co do opisu z tyłu to troszeczkę mylący. I to głównie z jego powodu postanowiłam zaryzykować i sięgnąć po książkę. Miałam nadzieję, że będzie o aniołach, ale tylko na nadziei się skończyło. oprócz wałęsania się po cmentarzach mamy tu tajemniczą zagadkę, którą odkryjemy dopiero pod koniec. Choć książka średnio przypadła mi do gustu to chętnie bym sięgnęła po drugą część. Niestety na chwilę obecną wydawnictwo nie ma w planach jej wydania.

Tytuł polski: Retrum. Kiedy byliśmy martwi
Tytuł oryginału: Retrum: cuando estabamos muertos
Autor: Francesc Miralles
Wydawca: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2011
Ilość stron: 360