sobota, 9 sierpnia 2014

Akademia wampirów - Richelle Mead

Tylko najlepszy przyjaciel może ocalić ci życie. Zwłaszcza jeśli twój wróg jest nieśmiertelny.

W akademii imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi - moroje - uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce - dampiry - szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. Lissie Dragomir, morojce ze szlachetnego rodu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy dampirka Rose, połączona z nią telepatyczną więzią, zdoła ochronić przyjaciółkę?

"Akademia wampirów" to historia dwóch dziewczyn: morojki Lissy i dampirzycy Rose, które łączy wyjątkowa więź. Rose potrafi "wejść" do głowy Lissy i czuć wszystko to co ona czuje: ból, strach. Wyczuwając zagrożenie obie dziewczyny uciekają z akademii św. Władimira i ukrywają się. Niestety ich szczęśliwa passa kończy się, gdy w pościg za nimi rusza Dimitry Bielikov. Rose i Lissa zostają zmuszone do powrotu. Jednak młoda dampirka nie ma zamiaru się poddać i zapewnia swoją przyjaciółkę, że nów uciekną. Jednak tym razem będzie to znacznie trudniejsze, gdyż na Rose został nałożony areszt domowy. Choć niewiele brakowało a dziewczyna wyleciała by z akademii. Ku jej zaskoczeniu wstawił się za nią Dimitry, który poinformował dyrektorkę i łączącej ich więzi. I tak chcąc nie chcąc dyrektorka jest zmuszona zostawić Rose w akademii. Oczywiście Rose wróci na zajęcia i dodatkowe treningi z boskim Dimitrem. Jednak wkrótce okazuje się, że ich powrót do akademii nie był dobrym pomysłem. Dampirka poprzez łączącą ją wieź w Lissą wyczuwa, że przyjaciółka jest przerażona. Nie podoba jej się również to, że morojka zaczyna zadawać się z czarną owcą, Christianem Ozerą, którego rodzice zostali zabici przez strzygi. Rose postanawia więc pilniej przykładać się do treningów by w przyszłości lepiej chronić przyjaciółkę. Szybo obie dziewczyny uświadamiają sobie, że niebezpieczeństwo jest bliżej niż myślały. Czy Rose uda się ochronić Lissę przed zagrożeniem?

"Dawno temu zawarłam układ z Bogiem. Obiecałam mu wiarę, pod warunkiem, że pozwoli mi pospać dłużej w niedzielne poranki."

Książkę Richelle Mead postanowiłam przeczytać, gdyż w tamtym okresie swojego życia (i nadal tak jest) interesowałam się wampirami. Choć tak szczerze mówiąc to wampiry występujące w AW różnią się od Edwarda i jego rodziny. Tutaj nazywane są morojami i jak na wampiry przystało funkcjonują w nocy, a dni przesypiają. Główna bohaterka, Rose jest zupełnie inna niż cicha i spokojna Bella. Rose jest natomiast nieokiełznana, nieprzewidywalna i w gorącej wodzie kąpana. Najbardziej z wszystkich postaci w AW podobają mi się: Christian i Dimitri.

" -Uważasz, że jestem ładna?
   Patrzył na mnie z powagą.
  - Jesteś piękna.
 - Piękna?
 - Tak bardzo, że czasem mnie to boli."


Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z przygodami Rose i jej przyjaciół bo książki z tej serii są naprawdę bardzo dobre. I na szczęście AW jest serią zakończoną ( nie jak tasiemcowate "Wampiry z Morganville" czy "Pamiętniki wampirów"). Tak więc gorąco polecam "Akademię wampirów" choćby dla boskiego Dimitra, który podbija serca od samego początku.

"W tamtej chwili poczułam, że miał rację. W jakimś sensie uświadomiłam sobie, że życie, śmierć, dobro i zło są ze sobą nierozerwalnie związane."

Tytuł polski: Akademia wampirów
Tytuł oryginału: Vampire Academy
Autorka: Richelle Mead
Wydawca: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Data wydania: 2010
Ilość stron: 336





Okładka z drugiego wydania (filmowa):



Moim zdaniem jest jakaś taka cukierkowa. A Rose i Lissa wyglądają jak za przeproszeniem zdziry. I ten kolor. Ohyda !!!

środa, 6 sierpnia 2014

Polska rzeczywistość.

Tak to chyba jest tylko u Nas. To już normalka, że wydawnictwa przerywają wydawanie serii. To smutne, ale prawdziwe. Najgorsze są ich tłumaczenia (mała sprzedajność). Jeśli tak to czemu nie zrobią wydania tych książek na zamówienie? Mogliby zebrać zamówienia i wydać tyle ile ich zebrali. Ja sama chętnie zgłosiłabym się na kilka takich list. W ten sposób oni nie byliby stratni, a my moglibyśmy cieszyć się kontynuacjami naszych ulubionych serii. Ale wydawnictwa mają czytelników gdzieś i raczej nie mają zamiaru nas uszczęśliwiać. I dlatego też w Polsce tak mało ludzi czyta.


niedziela, 3 sierpnia 2014

Gdyby tak można było ...

Czy wy też chciałybyście zawrzeć związek z jakoś postacią z książki? Wiem, że to niezbyt mądre i normalne ale ja mam kilka postaci. Przyznaję, że my mole książkowe nie mamy po kolei w głowach. I jakoś niespecjalnie mi to przeszkadza. A wam książkożercy?


piątek, 1 sierpnia 2014

Książką jest ...

Zgadzam się z tym całkowicie. Gdy jest mi smutno i źle to lubię przeczytać książkę, dzięki czemu świat nabiera barw. A ja odzyskuję chęć życia. Na dodatek jest to jeden z najmniej szkodliwych lekarstw na świecie. 


Krew aniołów - Nalini Singh

Elena Deveraux, zawodowy łowca wampirów, zostaje wynajęta przez wzbudzającego powszechny respekt archanioła Rafaela. Jednak tym razem jej celem nie staje się zbłąkany wampir... lecz zbuntowany archanioł. Zlecenie zawiedzie łowczynię w sam środek masakry, jakiej nie oglądała nawet w najgorszych koszmarach i doprowadzi ją do granic pożądania. Równie łatwo może zginąć z ręki śmiertelnie groźnego przeciwnika, jak i od uwodzicielskiego dotyku Rafaela. Co dla anioła jest tylko zabawą, śmiertelnika może kosztować życie Nalini Singh wprowadza czytelników do swego fascynującego świata, pełnego pięknych istot i żądzy krwi, w którym aniołowie żelazną ręką kontrolują wampirzą społeczność..

"Krew aniołów" to pierwsza książka Nalini Singh, którą miałam okazję przeczytać. Dodatkowo poleciła mi ją siostra. I po raz kolejny udowodniła, że nasze książkowe gusty są podobne. 

"Krew aniołów" opowiada historię łowczyni, która zostaje wynajęta przez potężnego i śmiertelnie niebezpiecznego archanioła Rafaela. Na co dzień Elena zajmuje się tropieniem zbiegłych wampirów. Jednak tym razem zadanie, które zostało jej powierzone jest znacznie poważniejsze. Okazuje się, że największym zagrożeniem dla ludności jest szalony archanioł, który stał się "Bękartem krwi" i zaczął zabijać młode kobiety. Rola łowczyni polega na znalezieniu Urama, natomiast Rafael ma wykonać na nim egzekucji. To zadanie okazuje się trudniejsze niż się Elenie wydawało, a to za sprawą seksownego archanioła, który pragnie zaciągnąć ją do łóżka. Dodatkowym zagrożeniem jest to, że polowanie na ogarniętego szaleństwem archanioła może skończyć się dla Łowczyni Gildii śmiercią. Czy Rafaelowi uda się chronić Elenę? Czy Elena poświęci swoje życie by powstrzymać potwora, który sieje zagrożenie dla wszystkich ludzi?

"Aby, sprawować władzę, trzeba mieć w sobie coś z potwora."

O książkę słyszał już od jakiegoś czasu i dopiero za namową siostry postanowiłam sięgnąć po nią.  Od razu zakochałam się w boski Rafaelu. Bardzo też polubiłam Elenę, która nie jest cukierkową łowczynią, tylko silną i zdecydowaną kobietą. Również świat, który wykreowała Nalini Singh jest niesamowity. Potężne Archanioły rządzące światem, wampiry im służące i ludzie żyjący razem. Wampiry przedstawione tutaj nie są takie jak cudowny Edward. Te tutaj są śmiertelnie groźne, zabójczo przystojne i żadne krwi. Jedynie co trzyma ich w ryzach to anioły. Podoba mi się to, że autorka przedstawiła anioły jako istoty groźne, seksowne, bezlitosne i wiekowe. 

"Prędzej w piekle zawitają mroźne dni nim się na to zgodzi. Seks nie był w menu. Elena
również."


Jedyny minus to może to, że rozdziały mają malutką numerację tuż nad akapitem. Nie ma tu żadnych ozdobników. Co do okładki to raczej nie robi wrażenia. Nie mniej mi przypadła do gustu. Jest na niej jak sądzę Elena ze skrzydłami. Czy to jakaś wskazówka? Żeby się tego dowiedzieć trzeba zapoznać się z treścią. Ciągle się słyszy o przemienianiu ludzi wampiry, a czy kiedykolwiek próbował przemieniać i w anioły?  Czytając "Krew aniołów" można poznać odpowiedź na to pytanie. Tak więc serdecznie zachęcam to zapoznania się z przygodami Łowczyni Gildii, Eleny i jednego z najpotężniejszych archaniołów, Rafaela. 

Tytuł polski: Krew aniołów
Tytuł oryginału: Angel's Blood
Autorka: Nalini Singh
Wydawca: Dwójka bez sternika (już nie istnieje)
Data wydania: 2010
Ilość stron: 352





 A tutaj "Krew aniołów" w wersji anime i na wesoło :-) Ciekawe, który z nich to archanioł Rafael?